Nowe technologie kojarzą się głównie z komputerami, elektroniką itp. Łatwo można zauważyć, że komputeryzacja coraz szybciej postępuje i wdziera się w kolejne dziedziny życia człowieka. Obecnie trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie bez komputerów, wiele osób nie tylko korzysta z nich dla rozrywki ale również pracuje dzięki nim. Komputery stały się więc narzędziem pracy, są niezastąpione w wielu dziedzinach gospodarki. Oczywiście, komputeryzacja niesie za sobą również pewne niebezpieczeństwa. Już teraz widać, że młode pokolenie wychowane głównie na elektronice w większości nie potrafi poprawnie sklecić kilku zdań, ma problemy z ręcznym pisaniem a nawet samodzielnym myśleniem. Ograniczanie się tylko do komputerów może przynieść więc, niepokojące efekty.
Myśląc o komputerach zazwyczaj zauważamy jedynie tego typu sprzęt, dedykowany jako tej klasy. Jednak obecnie minikomputery znajdują się w większości domowych urządzeń. Niewielkie podzespoły mają pralki, lodówki, telewizory, nie wspominając już o telefonach czy smartfonach. Dzięki miniaturyzacji osiągnięto możliwości techniczne, które pozwalają praktycznie w dowolnym miejscu i formie zastosować skomplikowany układ elektroniczny. Poprzez to urządzenia wykorzystywane na co dzień mają coraz więcej funkcji, są uniwersalne oraz bardziej wydajne. Komputeryzacja nakręca więc całą nasza gospodarkę, bez niej wiele branż po prostu nie istniałoby dzisiaj.
Rozwój komputerów jest niezwykle szybki a ich popularyzacja chyba niespotykana w dziejach cywilizacji. Żaden wynalazek tak szybko nie zdominował życia człowieka w aż tylu sferach. Początkowo wydawało się, że komputery będą służyły głównie do pracy, będą pomocne przy skomplikowanych obliczeniach. Jednak prędko dostrzeżono nowe możliwości jakie daje ta technologia, zaczęto ją wdrażać również dla rozrywki. Komputeryzacja stała się powszechna, komputer stał się urządzeniem dostępnym dla mas. Obecnie trwają pracę nad jeszcze większym stopniem zwiększenia tej dostępności głównie poprzez redukcje kosztów produkcji.
Telewizja to medium, które do niedawna rozwijało się chyba najszybciej. Ciężko już nawet pamiętać okres kiedy przechodzono od czarno-białego obrazu do kolorowego, od analogowego sposobu nadawania do cyfrowego. Obecnie praktycznie każdy człowiek może cieszyć się obrazem jakości HD czy dźwiękiem stereo. Dawniej zadowalał migający, niewyraźny obraz i głos przypominający bardziej szum. Jednak telewizja nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, obecnie do naszych domów wkracza format 3D. Dzięki niemu możemy oglądać multimedia w taki sposób jakbyśmy znajdowali się w centrum wydarzeń.
Rozwój 3D nie jest do końca związany wyłącznie z telewizją. To głównie komputeryzacja naszego życia przyczyniła się do pojawienia się nowych możliwości technicznych. Trójwymiar pojawił się początkowo w ograniczonym zakresie, były to pojedyncze produkcje, obrazy przystosowane specjalnie dla oglądania ich w 3D. Później zauważono, że może to być prawdziwy hit na rynku multimediów i poszczególni producenci zainwestowali w ta technologię. Pojawiły się pełnometrażowe filmy, głównie dokumentalne, popularno-naukowe. Jednak prawdziwym przełomem był zeszły rok i informacja o zakończeniu produkcji nad hollywoodzką produkcją Avatar. Jest to pierwszy fabularny film wykonany w całości dzięki technice komputerowej, dodatkowo w obrazie trójwymiarowym. Było to ogromne przedsięwzięcie, jednak to właśnie ono rozpoczęło obecny szał na 3D. Sukces finansowy, ogromne wpływy z kinowych biletów sprawiły, ze producenci sprzętu rozpoczęli produkcję i sprzedaż dedykowanych dla trójwymiaru telewizorów. Teraz każdy człowiek może mieć we własnym domu możliwość oglądania w 3D.
Jaka jest przyszłość przed 3D? Na pewno wkrótce pojawią stacje telewizyjne nadające w tym formacie, już wcześniej były prowadzone pilotażowe transmisje w trójwymiarze na przykład z wydarzeń sportowych. Trójwymiar daje zupełnie inne przeżycia, jest czymś więcej niż zwykłym oglądaniem telewizji. Oczywiście, ważne jest, aby wraz z nim dysponować odpowiednim nagłośnieniem, dopiero to wszystko współgra ze sobą dając końcowy efekt.
Koniec dwudziestego wieku i początek obecnego to jeden bardzo zauważalny trend panujący w nowych technologiach. Chodzi o miniaturyzację praktycznie wszystkiego, począwszy od podzespołów a skończywszy na gotowych produktach. Nie chodzi tutaj nawet o sam sprzęt komputerowy czy elektroniczny ale również urządzenia agd czy rtv. Branża poddała się temu trendowi i nic nie wskazuje aby możliwa była odwrotna opcja. Każdy chce mieć maksymalnie jak najwięcej nowoczesnych urządzeń, które często dublują swoje funkcje, przy jednoczesnej ich minimalizacji jeśli chodzi o zajmowaną powierzchnię. Na początku różnego rodzaju mniejsze lub większe gadżety były po prostu modne, nie oferowały większej funkcjonalności. Kupowało się je głównie dla spełnienia własnych zachcianek. Obecnie nowe modele tych samych urządzeń lub też zupełnie nowatorskie rozwiązania to często niewielkie multimedialne centra, które z powodzeniem są w stanie zastąpić nawet standardowej wielkości sprzęt.
Minimalizacja to nie tylko moda ale również potrzeba z punktu widzenia gospodarki. Mniejsze rozmiary to mniejsza ilość materiału użyta do produkcji a co za tym idzie oszczędność zasobów. Nie są one niewyczerpane, więc warto zdawać sobie sprawę, że nieopatrznie producenci wpisują się w akcję ochrony środowiska. Niewielkie urządzenia to również mniejsze zużycie energii, mniej odpadów itp. Oczywiście, miniaturyzacja wymusza także rozwój nowych technologii. Aby pewne podzespoły mogły być użyte w telefonie czy smartfonie, muszą być opracowane w zupełnie inny sposób niż dla standardowej wielkości urządzeń. Domowy pecet ma swoje wymiary, można umieścić w nim o wiele więcej podzespołów niż w niewielkim notebooku. Dlatego też, producenci sprzętu postawili na badania nad teoriami kwantowymi i fizycznymi, które pozwalają na produkcję zminiaturyzowanych procesorów czy innych układów. Inna dziedzina gospodarki, która rozwija się dzięki miniaturyzacji to nowe technologie w zakresie energii. Tylko niewielki ogniwa zapewniające określona długość działania są w stanie spełnić oczekiwania klientów.
Era dyskietek czy tez płyt cd powoli kończy się. Co prawda, jeszcze przez wiele lat będą one w powszechnym użytku, jednak już teraz można zauważyć, że coraz więcej producentów odchodzi od wspierania starszych formatów. Sprzęt staje się coraz mniejszy przez co konieczna jest potrzeba maksymalnego wykorzystania niewielkiej powierzchni. Dlatego też naukowcy starają się opracowywać jak najmniejsze nośniki które jednocześnie pozwalałyby archiwizować jak największą ilość danych. Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że przez dłuższy czas będzie królować na rynku format DVD. Co prawda zapewnia on kilkukrotnie większe pojemności jednak nawet kilka gigabajtów przy obecnych potrzebach to wielkość niewielka.
Pewnym wyjściem z sytuacji są przenośne dyski, pamięci o niewielkich rozmiarach, tzw. pendrive’ y. O ile dyski dają duże możliwości dochodzące nawet do kilkuset gigabajtów, to mobilne pamięci mają pojemność zaledwie kilkunastu. Na pewno nie są więc one w stanie zastąpić w pełnym tego słowa znaczeniu nośników typu płyt DVD. Jednak stosunkowo niedawno, zaledwie kilka lat temu, pojawiło się zupełnie coś nowego. Format ten jest w fazie rozwojowej, według niektórych naukowców będzie mógł na niewielkiej przestrzeni archiwizować nawet kilkadziesiąt gigabajtów. Mowa tu o blu-ray, który swoja uniwersalność zawdzięcza sposobie wytwarzania. Płyty tego typu są produkowane w zupełnie inny sposób niż cd czy dvd, również zapis danych odbywa się inaczej. Blu-ray są zbudowane z cienkich warstw a każda z nich ma możliwość przechowywania określonej ilości danych. Dzięki temu można praktycznie w nieskończoność zwiększać pojemność tego typu płyt, jedyne ograniczenie to technologia ich produkcji. Chodzi o wykonanie jak najcieńszych warstw, tak aby po połączeniu miały one standardową grubość. Dzięki temu można zunifikować standard a producenci mogą go bez problemu wspierać.
Obecnie, płyty blu-ray mają pojemności kilkudziesięciu gigabajtów, technologia ich produkcji nie pozwala na razie na drastyczne zwiększenie wysokości tej liczby. Producenci płyt zrzeszeni są w stowarzyszeniu, które ma za zadanie działać na rzecz rozwoju tego formatu.
Obecnie nowe technologie towarzysza człowiekowi praktycznie na każdym kroku. Są obecne w większości sfer życia, trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie naszej cywilizacji bez technicznych udogodnień. Oczywiście, nie zawsze tak było, były czasy, kiedy szczytem osiągnięć nazywano koło czy proch. Jednak od połowy dwudziestego wieku można zaobserwować bardzo szybkie tempo rozwoju całej dyscypliny nowych technologii. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka, wielu naukowców widzi jako główną dwie wojny światowe, szczególnie tą ostatnią. To właśnie druga wojna światowa rozpoczęła wyścig technologiczny w sferze uzbrojenia, który po jej zakończeniu przełożył się na cywilne sfery życia. Warto wiedzieć, że praktycznie każdy wynalazek współczesnych czasów swój początek miał w wojsku. To wojsko łoży ogromne sumy na badania naukowe, przykładem mogą być na przykład loty w kosmos. Dzięki różnym programom wynaleziono wytrzymałe na wysokie i niskie temperatury materiały, komputery również w dużej mierze zawdzięczają swój sukces właśnie branży militarnej.
Obecnie, większy nacisk na badania naukowe kładą również branże cywilne. Poszczególne rządy dostrzegły, że tylko dzięki rozwojowi nowych technologi można dogonić bardziej rozwinięte kraje. Niedawno prezydent Rosji poinformował, że pod Moskwą zostanie stworzone centrum technologiczne na wzór amerykańskiej doliny krzemowej. Od wielu lat podobne ośrodki znajdują się już w Niemczech, Japonii czy Indiach. To właśnie te państwa przodują w dziedzinie nowych technologii, oczywiście, sam wynalazek nie zawsze przekłada się na sukces finansowy. Przykładem może być Polska, pomimo niewielkich nakładów nasi naukowcy potrafią tworzyć ciekawe rzeczy. Niestety, brak pieniędzy sprowadza polskie wynalazki jedynie do miana towaru, inne kraje kupują je i same czerpią duże zyski z wdrożenia i produkcji gotowych produktów.
Na pewno nowe technologie to przyszłość cywilizacji. Bez nich nie poradzimy sobie, systematyczne tempo wzrostu jest potrzebne aby człowiek mógł ciągle rozwijać się.
Google odniosło wielki sukces wypuszczając na rynek urządzenia pracujące pod kontrola systemu Android. Można nawet stwierdzić, że był to przełom w branży komputerowo-informatycznej, do wielkiej dwójki dołączyła kolejna duża firma. Do tej pory to właśnie Microsoft oraz Apple kontrolowały większość rynku, inni producenci ze swoim oprogramowaniem mieli znikomy udział. Jednak po pojawieniu się Androida dużo zmieniło się, szczególnie wiele stracił Microsoft. Apple udało się przetrwać modę na Google dzięki opracowaniu nowatorskich urządzeń typu iPad, firma od lat stawia nie tyle na masową sprzedaż po niskich cenach co na ciekawy design i funkcjonalność. Google Android to kolejna masowa aplikacja przeznaczona dla wszystkich.
Google od samego początku starało się maksymalnie urozmaicić swoją ofertę. Idąc za przykładem innych firm z branży koncern również postanowił otworzyć mobilną platformę z plikami. Android Market to strona internetowa do której dostęp możliwy jest również poprzez telefony i smartfony. Jest ona w pełni zoptymalizowana pod niewielkie urządzenia mobilne, powoli staje się konkurencją dla innych tego typu platform. Na razie liderem jest Apple App Store, które ma zasoby liczone na blisko 185 tysięcy aplikacji. Google market to zaledwie 50 tysięcy ale tempo przyrostu jest szalone. Według danych podanych przez firmę w ciągu miesiąca ponad osiem tysięcy nowych aplikacji zostaje dodanych do platformy. Jeśli trend ten utrzyma się to pod koniec roku zostanie uzyskana planowana liczba, czyli ponad 100 tysięcy plików. Co ciekawe w momencie startu platformy, Google planowało, że docelowo ma ona zawierać około 200 tysięcy aplikacji. Wszystko wskazuje na to, że liczba ta zostanie w stosunkowo niedługim czasie osiągnięta.
Google planuje wzbogacać swój Market o nowe funkcje oraz rozwiązania ułatwiające korzystanie z serwisu. Popularność platformy można tłumaczyć nie tylko innowacyjnością ale również ciągle rosnącą liczbą sprzedawanych urządzeń, które pracują pod kontrolą Androida. To właśnie to, jest zapewne główną przyczyną tak szybkiego rozwoju Android Market.
Nowe wersje tego popularnego otwartego systemu operacyjnego pojawiają się bardzo często, programiści zapowiadają również systemowe zmiany w jego wyglądzie oraz funkcjonalności. Według zapowiedzi menu ma zostać całkowicie przebudowane, zapowiedziano zupełnie nowe podejście m.in. do zasobnika systemowego, który ma zniknąć i być zastąpiony innym rozwiązaniem.
Ubuntu to bardzo popularny system oparty na linuksie. Według wielu jest on najbardziej zbliżony do produktów Microsoftu jeśli chodzi o łatwość instalacji oraz konfiguracji. Polecany jest szczególnie tym osobom, które dopiero stawiają pierwsze kroki w świecie otwartych systemów operacyjnych. Największa zaletą Ubuntu, oczywiście oprócz pełnej otwartości, jest jego intuicyjność i mnogość gotowych pakietów. Nawet mało wprawny użytkownik bez problemu poradzi sobie z konfiguracją systemu według własnych potrzeb. Nie musi się przy tym ograniczać do zwykłego instalatora tak jak to jest w Windows, może odmienić system w dużo większym zakresie.
Ubuntu to również wysokie bezpieczeństwo, ciągle systemy oparte na linuksie są mniej atakowane przez różnego rodzaju wirusy itp. Zupełnie inna budowa jądra pozwala również na osiągnięcie większych możliwości jeśli chodzi o blokowanie niepożądane oprogramowania. Również konieczność instalacji pakietów wpływa na to, że wiele osób nie może po prostu kliknąć myszą kilka razy i zainstalować dowolny program. Musi poświęcić temu trochę więcej wysiłku, tak więc jest to decyzja przemyślana co wpływa na unikanie złośliwego oprogramowania.
Jeśli chodzi o nowości to największa zmiana będzie dotyczyć zasobnika systemowego. Według Canonical, który opiekuje się projektem Ubuntu, obecny system jest zbyt przeładowany, wiele niepotrzebnych aplikacji jest automatycznie przesuwanych właśnie do zasobnika. Aby to zmienić zostanie on całkowicie usunięty, wszelkiego rodzaje informacje o aktualizacjach będą pojawiać się w nowych oknach wyskakujących na ekranie. Zostanie dodane odpowiednie narzędzie, dzięki któremu będzie możliwe tworzenie odpowiednich dymków narzędziowych.
Dyskietki były prawdziwym przełomem jeśli chodzi o sposób magazynowania danych. Z dzisiejszej perspektywy może to być śmieszne, jednak kilkadziesiąt lat temu pojemności liczone w megabajtach były czymś rewolucyjnym. To one pozwalały na swobodne zapisywanie oraz przenoszenie stosunkowo dużych, jak na ówczesne czasy, pakietów danych. Główne zalety dyskietek to niewielkie rozmiary, prostota produkcji i użycia oraz kompatybilność z ogromną ilością sprzętu komputerowego. Jeszcze kilka lat temu nikt nie wyobrażał sobie aby w komputerze mogło zabraknąć napędu 3,5 cala.
Sony była do tej pory jedyna tak dużą firmą, która ciągle zarabiała na produkcji dyskietek. Choć ten format jest już nierozwojowy, nikt logicznie myślący nie będzie przy nim pracował, to ciągle jest kilka firm, które zamierzają produkować tego typu produkty. Sony oddaje rynek takim podmiotom jak Mitsubishi czy Hitachi. Warto wiedzieć, że to właśnie Japonia jest obecnie największym producentem dyskietek 3,5 cala, w zeszłym roku sprzedano na tamtym rynku ponad 25 milionów sztuk tego typu nośnika. Wynika z tego więc, że szczególnie mniejsze firmy będą miały jeszcze przez lata pewne źródło dochodu. Nic nie wskazuje bowiem, że nastąpi ostre cięcie i ludzie przestaną używać dyskietek z dnia na dzień. Na pewno będzie to długotrwały proces, trwa on już od kilku lat, ciągle jednak popularność tego typu nośnika jest na tyle wysoka, że opłaca się go produkować. Na całym świecie rocznie sprzedaje się kilkaset milionów sztuk dyskietek.
Jeśli chodzi o udział w rynku to Sony posiadało ponad 70 procentowy, odejście tej firmy będzie więc prawdziwym przełomem. Mniejsi producenci podzielą zapewne pomiędzy siebie tą branżę, oczywiście wiadomo jest, że zapasy magazynowe poszczególnych firm są ogromne. Według szacunków dyskietki będą jeszcze w obrocie przez blisko 25 lat. Szczególnie starsi użytkownicy komputerów są do nich przyzwyczajeni, również duża ilość danych jest ciągle na nich zapisana. Kresem dla tego typu nośnika będzie całkowita wymiana sprzętu.
AMD odpowiada na sześciordzeniowy procesor swojego największego konkurenta Intela i wprowadza na rynek swój produkt. Jest to model Phenom II X6, który ma szansę stać się prawdziwym hitem na rynku. Procesor posiada rdzenie o kodowej nazwie Thuban, od dłuższego czasu pojawiały się informacje, że AMD pracuje właśnie nad tego typu produktem. Były również przecieki, że być może zaskoczy klientów i konkurencję jakimiś nowymi rozwiązaniami, jednak na pierwszy rzut oka rywalizacja z Intelem będzie odbywać się jedynie na płaszczyźnie wydajności i ceny.
Nowe procesory AMD są przeznaczone do zastosowań domowych, jednak na pewno zadowolą nawet najbardziej wymagających klientów. Według zapewnień firmy, ich produkt ma być wydajniejszy od konkurencyjnych pryz zachowaniu dużo niżej ceny. AMD od lat znane jest z tego, że jej procesory kosztują nawet dwu lub trzykrotnie mniej niż jednostki Intela. Wynika to przede wszystkim z innego procesu technologicznego w którym są produkowane oraz niższych kosztów badawczych. Jednak przez wielu użytkowników procesory AMD są uważane za znacznie lepsze, pracują przy niższych napięciach oraz łatwiej można je podkręcić.
Nowe procesory wyposażone są w technologię Turbo Core, która pozwala na uzyskanie dużo wyższej wydajności od zwykłych modeli. Co ciekawe, jednocześnie premierę miał chipset 890XF, który jako jedyny potrafi obsługiwać nawet cztery grafiki pracujące w trybie 2×16 lub 4×8. Przesłanie miało być jasne, to procesory AMD zapewnią wyższą wydajność dla tego układu.
Jeśli chodzi o testy wydajnościowe to procesory AMD nieznacznie ustępują tym od Intela, jednak biorąc pod uwagę cenę to są dużo bardziej opłacalnym zakupem. Firma idzie trochę inną drogą niż największy konkurent, nie stara się za wszelką cenę bić rekordów ale zachowuje równowagę pomiędzy kosztem a wydajnością. Nowe procesory AMD mają kosztować od 749 zł do1090 w zależności od modelu. Jest to oczywiście przeliczenie z dnia premiery, z biegiem czasu na pewno cena spadnie nawet dwukrotnie.
Amerykańska firma Apple po raz kolejny zaskoczyła rynek nowatorskim pomysłem i odniosła spektakularny sukces. Oczywiście, zdania są podzielone czy wysoka sprzedaż iPad’a to docenienie jego funkcjonalności czy moda wywołana odpowiednim podejściem mediów i reklamą. Jedno jest pewne, Apple zarobi na tym produkcie duże pieniądze.
Jeśli chodzi o rozwiązania technologiczne to iPad to nic innego jak coś pośredniego pomiędzy laptopem i smartfonem. Funkcje ma uboższe, jest za to mniejszy i poręczniejszy. W zamierzeniu miał to być czytnik ebooków ale szybko przerodził się w prawdziwy odtwarzacz różnych multimediów. Apple postarało się aby, tak jak inne produkty firmy, iPad posiadał oryginalny design, kojarzony waśnie z jabłuszkiem. Urządzenie utrzymane jest więc w ciekawej kolorystyce, można powiedzieć, że jego kształty są ergonomiczne i trzymają odpowiednie proporcje.
Apple zadbało również o to, aby iPad był jak najbardziej uniwersalnym urządzeniem. Jest więc on nie tylko czytnikiem ebooków ale również potrafi odtwarzać wysokiej jakości wideo oraz pliki audio. Może także służyć jako przeglądarka do zdjęć czy nawet edytor tekstu. Oczywiście, z racji swoich stosunkowo niewielkich rozmiarów ma pewne ograniczenia, jednak zostały one zrekompensowane doskonałym systemem operacyjnym. Jest on na tyle przejrzysty i łatwy w użyciu, że praktycznie każda czynność może być wykonana automatycznie.
Kolejna ważna funkcja iPad’a to możliwość swobodnego dostępu do zasobów internetu. Każdy produkt wyposażony jest w moduł łączności bezprzewodowej, dzięki czemu korzystanie z sieci jest niezwykle proste i szybkie. Pisanie na przykład maili ułatwia ekranowa klawiatura typu QWERTY oraz odpowiednie usytuowanie poszczególnych paneli. Również inne elementy menu jak paski do przeglądania fotografii czy narzędziowe są rozplanowane w taki sposób aby maksymalnie ułatwić korzystanie z urządzenia.
O ile wysoka funkcjonalność iPad’a nie podlega dyskusji to może przerażać cena tego urządzenia. Co prawda, według analityków, z biegiem czasu powinna ona znacząco spaść, jednak obecnie płacenie kilkuset dolarów za możliwość przeglądania sieci czy zdjęć na niewielkim wyświetlaczu to na pewno za dużo.